„Aktoreczka” Barbara Wysoczańska

“Pieniądze…Któż z nas ich nie potrzebuje? Ile byśmy ich nie mieli, to i tak ciągle nam mało.”

Piękno i sława, bywają uciążliwe… Doświadczyła tego Lauren, główna bohaterka “Aktoreczki” Barbary Wysoczańskiej. 

Młoda piękna Lauren Evans poświęciła bardzo dużo, żeby osiągnąć sukces. Otaczający ją ludzie nie życzą jej dobrze. Jej producent traktuje jak przedmiot, przez co kobieta zakład maskę idealnej gwiazdeczki, pod którą ukrywa swoje załamanie i ucieka w używki. Czytelnik jest świadkiem jej przemiany wewnętrznej, podczas której zrozumie co w życiu jest naprawdę ważne. 

Natomiast drugim narratorem jest Konrad Rogowski, Polak, który uciekł z powojennej Warszawy wraz z córką i szwagierką. Skryty w sobie, tajemniczy, miewający wyrzuty sumienia i pragnący zemsty na niemieckim oficerze. 

Jakim cudem te dwie, tak różne od siebie osoby, okazały się bratnimi duszami…

Niesamowicie wciągająca książka, piękna i wzruszająca historia. Nie zabrakło znaczników do zaznaczania ukochanych i mądrych cytatów, czy łez. Kończąc książkę, rozpaczałam, bo bardzo pochłonął mnie świat Lauren i Konrada, rozstawałam się z nimi z wielkim trudem. 

Dodaj komentarz