„Odwaga, to wcale nie jest gorące, jak ogień parzące uczucie, znane jedynie ludziom decydującym się na wstąpienie do jednostek specjalnych(…)To ciche, głęboko skrywane uczucie, najczęściej zimne jak lód. To ostatnia rzecz w sercu człowieka, drobina, okruszek, który odnajdujesz, gdy myślisz, że już wszystko stracone. To umiejętność spojrzenia dzieciom w oczy w chwilach takich jak ta, trzymania ich za ręce, ocierania łez, chociaż sądziłeś, że nie będzie cię na to stać. To konieczność stłumienia własnej rozpaczy, żeby móc przeżyć następną chwilę, a potem następną i jeszcze następną.”
Nie wiem, czy mogę lepiej przedstawić sedno tej książki, niż to zrobił sam jej bohater. Idealna definicja odwagi i walki o miłość. Piękna i wzruszająca historia, w której kluczową rolę odgrywa poświęcenie w imię miłości, którą w każdej chwili można stracić.