(…) większość tych, którzy mają choć trochę zdrowego rozsądku, wie, że w miarę upływu czasu miłość się zmienia. W stosunku do energii, jaką jej poświęcamy, albo ją zatrzymujemy, albo chcemy ją zatrzymać ostatkiem sił, albo ją tracimy.
„Ta chwila” Guillaume Musso opowiada o życiu, każdego człowieka. Daje nam wskazówki, jak mamy żyć aby nie stać się „znikającym człowiekiem”. Tajemniczość całej historii nadaje smaczku książce, która pochłonęła mnie , zabierając do latarni Dwudziestu czterech wiatrów z przymusem odkrycia sekretu maleńkiego pomieszczenia w piwnicy, zamurowanego kiedyś przez ojczyma Arthura. Zniknięcia ludzi, 24 lata, 24godziny,24 wiatry. Wszystko łączy się dopiero na samym końcu.
Idealna książka dla fanów thrillerów psychologicznych. Przeczytałam ją tylko w 3 dni, cały czas analizując wydarzenia. Próbowałam odnaleźć zakończenie. Czytało mi się to wspaniale. Jestem wielką fanką cytatów na początku każdego rozdziału, ponieważ oddają sens jego treści.
„Nie zapomnij, że mamy dwa życia. Drugie zaczyna się, gdy uświadomisz sobie, że żyje się tylko raz.”