„Dziennik utraconej miłości” Eric-Emmanuel Schmitt

Od kilku dni skupiałam się na dziele francuskiego dramaturga, eseisty i powieściopisarza Erica-Emmanuela Schmitta pt „Dziennik utraconej miłości”. Jest to jedna z najbardziej osobistych powieści autora, opowiadająca historie żałoby po ukochanej matce.  

„Dziennik utraconej miłości” to poruszające świadectwo podróży w głąb siebie, a zarazem uniwersalna opowieść o czułej relacji matki i syna – relacji pełnej miłości, która nie kończy się, nawet, gdy najbliższej osoby już nie ma.

Książka, choć wydawać by się mogło, że malutka i krótka to w zaledwie 240 stronach, zawiera wszystko. Autor opisuje etapy żałoby, radzenie sobie z przytłaczającym smutkiem czy poczuciem pustki. Obraz matki, jako rodzicielki, stworzycielki i ukochanej drugiej połówki, bez której życie nie ma już sensu:

„Matka od zawsze wydłużała moje dni do rozmiarów poematów: żyłem po dwakroć, raz żeby się nacieszyć, i drugi, by jej o tym opowiadać. Porcja dla mnie, porcja dla niej…”  

„Tam na górze, naprawdę mają szczęści: przyjmują kogoś cudownego. A my, tu na dole, my mieliśmy dużo szczęścia: znaliśmy kogoś cudownego.”

Tak można by sobie pomagać po śmierci bliskiej osoby.

„Mędrzec powtarza, że możemy być pewni tylko jednego:, że kiedyś umrzemy.”

„Prawdziwa mądrość nie polega na tym, że ma się pewność, lecz na oswajaniu niepewności.”

Niesamowite prawdy zapisane na kartach tej książki pozwalają inaczej spojrzeć na żałobę i smutek, czy nawet na całe życie.

Styl pisania tego francuskie pisarza bardzo mi odpowiada i porusza. Książka jest nacechowana emocjami, nie tylko autora, ale również czytelnika. W tym dziele E.E Schmitt zawarł też krótkie wytłumaczenia odnośnie innych jego książek.  Np. Madame Pylinska i sekret Chopina: (…) opowieść o wtajemniczeniu w muzykę, które okazuje się wtajemniczeniem w życie.

To dzieło jest pełne niesamowitych cytatów, na która zużyłam dwa opakowania znaczników i znajdzie się na pewno w zbiorze moich ulubionych książek.( Po za tym, sam autor jest już w gronie moich ulubieńców).

Dodaj komentarz