Paryż-moje miasto cz.2

Dzień 2.

Zaczęliśmy od zwiedzania opery Garnier. “Będzie to pomnik sztuki, luksusu i przyjemności”- miał powiedzieć architekt, Charles Garnier. To prawda, ten piękny jeden z największych teatrów na świecie urzeka swoją architekturą i bogactwem. Całość kończy kopułą pokryta miedzianą blachą, na której stanęły olbrzymie pozłacane posągi. Opera Garnier stała się synonimem światowej klasy baletu. W środku ogrom zdobień przytłacza. Następnie spacerkiem doszliśmy do perełki Passage Jouffroy. Klimatyczny pasaż handlowy, w którym znaleźliśmy Hotel Chopin czy malutką kafejkę ze świeżo parzoną kawą i pysznymi croissantami. Następnym punktem wycieczki była Galeria Laffayet i jej taras widokowy. Potem metrem podjechaliśmy bliżej naszych kolejnych atrakcji, czyli Pałacu Inwalidów i Muzeum d’Orsay. Chłopaki ruszyli do Muzeum Wojska, które mieści się w dawnych reflektorach i pokojach pensjonariuszy. Pałac Inwalidów jest uważany, tuż po Wersalu, najbardziej ambitnym projektem Ludwika XIV. Natomiast Ja z Izi poszłyśmy wzdłuż Sekwany do Muzeum de’Orsay. To muzeum znajduje się w dawnym dworcu kolejowym, mieszczącym najbogatsza na świecie kolekcję sztuki XIX w, w tym arcydzieła impresjonizmu. Najbardziej zainteresowała nas wystawa Paris 1874 r. Obeszliśmy ja cala, zachwycając się obrazami Edgara Degasa i Moneta. Nie zabrakło również takich artystów jak: Pissarro, Cezanne, Manet, Sisley, Boudin i Morizot. Potem mieliśmy luz więc drineczki wleciały. Potem spacerkiem wzdłuż Sekwany, znaleźliśmy coś do jedzenia i metrem  przy Placu Trocadero wróciliśmy dość wcześnie do domu. 

Dodaj komentarz