Caorle i okolice (włochy)

Miejsce noclegowe

Pojechaliśmy do Włoch samochodami. Nasza miejscówka do spania to Caorle. To nadmorska miejscowość zlokalizowana pomiędzy Triestem a Wenecją. Spacerowaliśmy wzdłuż morza, cudowną promenadą, czy popijaliśmy kawę z rana w kawiarniach. Spaliśmy akurat na końcu miasta tuż przy kanale przecinającym Caorle i Porto Santa Margherita, ale często byliśmy w starszej części miasta.

Kolorowe domki, biało niebieskie chorągiewki, muzyka na ulicach, umiarkowane tłumy. Polecam zajść i zobaczyć z bliska Duomo di Santo Stefano Protomartire, katedrę z XI w z cylindryczną, wysoką wieżą dzwonniczą. Wychodzą na jej tle ładne zdjęcia. My akurat trafiliśmy na festiwal teatrów ulicznych więc w całej starej części były porozstawiane “stacje” na których można było coś zobaczyć. Potem jeszcze na festiwal pianistyczny, podczas którego na starym rynku rozstawione były pianina, na których każdy mógł zagrać. 

Ceny im dalej tego starego miasta tym są lepsze, ale ogólnie jedzenie mogę naprawdę jedynie zachwalać. Makarony, pizze, pieczywa czy sery… mniam. Słuchajcie nawet, zjedliśmy ichnego kebaba, bardzo dobry. Chociaż kelner zmroził mnie lekko wzrokiem, gdy powiedziałam mu, że jeden ma być bez pomidora. 

 

Atrakcje

WENECJA

Naszą pierwszą wycieczką była oczywiście Wenecja, miasto na wodzie. Byłyśmy tam wcześniej z Matką Wariatką więc resztę nasze ekipy mogłyśmy z łatwością oprowadzić. Pokrótce napiszę co zwiedziliśmy, ale cały opis macie na blogu w innym wpisie. Główne atrakcje:

  • Plac  Św. Marka
  • Ponte di Rialto 
  • Plac i widok przy Taverna al Remer 
  • Palazzo Conntarini del Bovolo – kręcono tu film Otello

Jeśli chodzi o jedzenie to warto chwycić w rękę kawałek pizzy. Jest to tańsza wersja dobrego jedzenia w Wenecji. 

Z Caorle kursuje autobus do Wenecji. Z dworca głównego, ze stanowiska nr. 3. Bilet w dwie strony kosztuje 11 Euro, a w jedną 6 Euro. Jazda trwała ok 2 godzin. 

Treviso

Mała namiastka Wenecji. Spędziliśmy tam może 3 spokojne godziny, spacerując i podziwiając uroki miasta. Warto przespacerować się na główny plac miasta czyli Piazza Dei Signori, przy którym znajdują się klimatyczne kawiarnie z dobrym Tiramisu. To podobno w tym mieście wymyślili ten deser. Weźcie to pod uwagę, będąc tam. Tuż przy placu schowana stoi fontanna Delle Tette. A kawałek dalej góruje piękna katedra z turkusowym dachem. 

 

Wzgórza Prosecco

Jeśli macie lęki przed krętymi, wąskimi drogami z przepaścią obok, to trzymajcie się mocno. Wariatka panikowała. Udało nam się znaleźć rodzinną winnice Azienda Agricola Ca dei Zago. Zostaliśmy bardzo miło przyjęci. Degustowaliśmy ich Prosecco, które było NIESAMOWITE. Kupiliśmy skrzynkę do domu. Dodatkowo jeszcze skosztowaliśmy sera… mniam. Podczas rozmowy z właścicielką dowiedzieliśmy się jak wygląda produkcja takiego trunku i że to całkowicie rodzinny interes, istniejący już 5 lub 6 pokolenie. Polecam tam pojechać. 

 

Dodaj komentarz