Dnia 08.10.2023r. w Państwowej Szkole Muzycznej I st. im. Z. Noskowskiego w Świebodzinie odbył się niesamowity koncert pt. „Z muzyką do niepodległości”. Mimo że, słowo „niepodległość” kojarzy się z listopadem, to Pani Dyrektor wraz ze przewodniczącą Stowarzyszenia „Spinka”, postanowiły otworzyć cykl koncertów patriotycznych, już teraz, w październiku.
Kilka słów wstępu przed utworami, powiedział dla nas redaktor, muzykolog i krytyk, Jan Popis. Swoim radiowym, nastrojowym głosem wprowadził widzów w historię. Zaczynając od zasług F. Chopina i I. J. Paderewskiego dla odzyskania przez Polskę niepodległości, kończąc na przywołaniu kilku przykładów, kiedy to muzyka odgrywała rolę bohatera.
Następnie za fortepianem usiadł, Jacek Kortus – wybitny pianista i finalista Konkursu Chopinowskiego w 2005r. Wykonał dla nas Nokturn B-dur op. 16 nr 4 i Menueta G-dur op.14 nr 1. Rozpłynęłam się, gdy tylko solista zaczął grać pierwsze dźwięki utworu. Delikatnie, głośniej i potem stanowczo, wkładając w to całego siebie. Na scenie nie zabrakło emocji. Artysta nimi tryskał
i przekazywał je widzom, przez co miałam ciarki, a w oczach łzy. Drugi utwór na początku spokojny
i nastrojowy. Później stał się nostalgiczny, ukazując przy tym ogromną tęsknotę Paderewskiego za swoim krajem.
W II części koncertu pojawiły się na scenie instrumenty smyczkowe: I skrzypce- Kamila Susłowicz-Żmijak, II skrzypce – Iwona Wasiak, altówka – Katarzyna Wietrenko-Tumińska,
wiolonczela – Arkadiusz Szydło i Kontrabas – Magda Jabłońska-Zembak. (W skrócie kwintet smyczkowy z filharmonii Zielonogórskiej). Zanim artyści wykonali Koncert Fortepianowy E-Moll op.11 Fryderyka Chopina, Pan Jan Popis przytoczył nam opis tego kompozytora, napisany przez drugiego bohatera koncertu, Ignacego J. Paderewskiego (Mowa Lwowska), który wychwala pianistę
i nadaje mu miano polskiego symbolu nadziei i finezji. Przecież, gdy była cenzura podczas zaborów, zakazywano czytać Słowackiego czy Mickiewicza, natomiast pozwalano grać utwory Chopina, które zawierały znacznie więcej niż wiersze poetów.
Koncert Fortepianowy E-moll op.11, trwał 40 min i był podzielony na 3 części. I Allegro, Majestozo, która charakteryzowała się dość szybkim tempem, energią i stanowczością. Natomiast II znacznie spokojniejsza, przy której na pewno nie jednej osobie przymknęło się oko, była romansem. Uczuciowa, delikatna i ujmująca. III część, stanowiła polski taniec stylizowany, (czyli taniec, do którego się po prostu nie tańczy), czyli jedną z ulubionych form Chopina, tylko tym razem to nie był Mazurek, a dwumiarowy Krakowiak.
Rozpłynęłam się, gdy do grających już instrumentów smyczkowych dołączył fortepian, przy którym usiadł ponownie Jacek Kortus. „Forte- Fortissimo – Fortissimo possibile.” A potem ściszając i zwalniając, aż do spokojnego „Piano”
Nie ma słów, by opisać to, czego doświadczyłam, słuchając niesamowitych utworów, wykonywanych przez równie wybitnych artystów. Co mam powiedzieć? KOCHAM CHOPINA. Po za tym wszyscy wykonawcy po prostu bawili się muzyką, połączyli się z każdym dźwiękiem, dając słuchaczom takie emocje, które przekraczały jakiekolwiek wyobrażenia. Dlatego też, gdy utwór się skończył, cała sala wstała i biła brawa, prosząc o bis. Udało się.
Bis wykonał dla nas Jacek Kortus, grając emocjonującego Poloneza As- dur op.53 Fryderyka Chopina.
Koncert zakończył się radiowymi słowami Pana Redaktora Jana Popisa:
„ Mówił dla was Jan Popis”.
Po koncercie porozmawiałam sobie z moją nauczycielką ze szkoły muzycznej. Oto fragment Jej wypowiedzi.
– „Koncert bardzo mi się podobał. Wykonanie kwintetu smyczkowego dostarczył niesamowitych wrażeń. W którymś momencie, przestałam oddychać i miałam ciarki. Mówię do siebie, oddychaj, oddychaj. Coś niewyobrażalnie pięknego. Wykonanie bezbłędne, a interpretacja i emocje zniewalające.” – Wypowiedź Pani Aliny Plebanek, nauczycielki akordeonu w Państwowej Szkole Muzycznej I st. w Międzyrzeczu, u której ukończyłam 4-letnią naukę gry na tym instrumencie.
.
Ten post ma jeden komentarz
Droga Wiktorio, dziękuję, że byłaś z nami z całą swoją rodziną . Gratuluję Tobie talentu, opisałaś to wydarzenie muzyczne jak profesjonalistka. Czytając napisaną przez Ciebie relację , czułam się tak ,jakbym nadal tam była …to piękne.Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w krótce na koncercie.